Barbara Janas - Dudek.
Urodziła się w 1976r. w Chorzowie. Ukończyła Wyższą Śląską Szkołę Zarządzania. Pasjonatka sztuki, psychologii, podróży i słowa. Związana z Klubem Literackim Barwy, a także z Klubem Promocji Poetyckich Macieja Szczawińskiego.
Laureatka kilku turniejów jednego wiersza. Gość popularnych audycji poetyckich w radio Katowice. Wyróżniona w XVI Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Marka Hłaski. Zadebiutowała dziewiczym tomem wierszy "Oczy na uwięzi". Jej teksty ukazały się również w po konkursowym tomie wierszy . Publikuje w internecie na www.poezja.org i www.poezja-polska.pl. Współorganizator chorzowskich imprez literackich „Port Poetycki” a także częsty gość krakowskich spotkań literackich. Współtwórca i raczkujący redaktor chorzowskiego „Zeszytu Literackiego - Port Poetycki”.

Wiersz miesiąca
alfabet lęku
zawsze zaczyna się niewinnym A matka
mówiła że nie spadniesz na cztery łapy
Będziesz teraz wspinać się niżej zamykać
drzwi i okna wchodzić do szafy
Co mogła przewidzieć poza marynarką
między nogami już tylko Dom
bo brzuch i ludzie powiedzą
Eh... i tak zawsze kończy się
przy garach Firanki dostała na gwiazdkę
Gówno prawda że mnie kochasz
Huśtawkę zmontowałam sama
I nie myśl że będziemy spali w jednym łóżku
Ja się nie boję ciemności (tylko ta samotność)
Kochanie nie odchodź chciałam tylko...no wiesz
Lubiła nawet te prezenty młynki odkurzacz
Łatwo przeszła na ty z pracą pokojówki
Mówili że dorabiała na nowy rower dla syna
nocnymi zmianami pościeli Nic nie zrobiła
bo zrobiła wszystko Ojciec mówił
że zostanie sama z rachunkami
w kieszeni Przecież córeczka brzydka
koślawa i do tego głupia Ryba na święta
a w tygodniu jajka i mortadela
Synku prosiła nie pij
Tomaszek pił więcej U wujka na urodzinach
wypadł przez okno
Wiozła go do szpitala zamiast kupić buty na zimę
Zapalenie płuc przyszło z pierwszym śniegiem
kiedy skończyła ostatnią parę wełnianych kapci
dla sąsiada...A
nie zdążyła zaprosić go na konfitury